|
W rozegranym w sobotę 12 września w Gdańsku meczu Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego I, zespół AZS Silesia Miners pokonał Pomorze Sehawks 2:7. Tym samym ubiegłoroczni wicemistrzowie Polski ostatecznie utracili szansę na awans do fazy play-off.
| vs. |  | 2 | | 7 |
Już przed sobotnim meczem zawodnicy ze Śląska byli pewni, iż zagrają o medale, dzięki bardzo korzystnemu bilansowi małych puntów. Nie zlekceważyli jednak rywala i zagrali pierwszym składem, a Pomorze – by myśleć o awansie – musiało ten mecz wygrać. Obie drużyny prezentowały bardzo wysoki poziom gry w defensywie, nie dopuszczając rywali do własnego pola punktowego. Dowodem na to był wynik pierwszej połowy podczas której żadna z drużyn nie zdołała zdobyć punktu. Wynik 0:0 po dwóch kwartach, świadczący o znakomitej grze obu formacji obrony, to ewenement na futbolowych boiskach. Po przerwie, zawodnicy Miners ruszyli do ataku, konsekwentnie zdobywając kolejne pierwsze próby. Obrona Pomorza stawiała zaciekle czoła temu atakowi, jednak w wyniku błędów nie zdołała uchronić się przed stratą punktów. Przyłożenie – jak się później okazało jedyne w tym meczu – zdobyłpo akcji biegowej rozgrywający Miners Bartłomiej Jaguszewski. - To był nasz najtwardszy rywal w całym sezonie. Mimo porażki, rywale zasługują na ogromne uznanie i brawa. Żałuję kilku niepotrzebnych błędów z naszej strony, m.in. dwóch nieudanych czwartych prób przy samej strefie punktowej przeciwnika – mówił po meczu Mateusz Łukaszek, dyrektor ds. sportowych AZS Silesia Miners. - Myślę, że o finał zagramy z Warsaw Eagles. To trudny rywal, ale jest on w naszym zasięgi. Bardzo ciężko pracowaliśmy w tym sezonie i zrobimy wszystko, żeby dotrzeć do finału PLFA I – dodał Łukaszek. Warto zaznaczyć, że Miners i Eagles spotkali już raz w półfinale PLFA. Wtedy beniaminek ze Śląska sensacyjnie pokonał najstarszą polską drużynę futbolu amerykańskiego 16:13, by w finale ulec The Crew Wrocław 0:18. Zadowolony z gry swoich podopiecznych był również trener Pomorze Seahawks Maciej Cetnerowski - Dziś pokazaliśmy, że zwycięstwo sprzed tygodnia z The Crew nie było przypadkowe. Prezentujemy wysoki poziom futbolu, ale niestety w tym sezonie nie ustrzegliśmy się przed kontuzjami zawodników, którzy zawsze brali na siebie ciężar gry – wyjaśnia przyczyny odpadnięcia z walki o medale swoich podopiecznych Cetnerowski. – W dzisiejszym spotkaniu brakowało tylko „kropki nad i” podczas naszych ataków. W defensywie byliśmy naprawdę skuteczni i z tego jestem zadowolony. Mecz z Miners dowodzi, że w pierwszej lidze drużyny prezentują coraz bardziej wyrównany poziom – zakończył szkoleniowiec pomorskiej drużyny. Dzisiejszy mecz był dla obu drużyn ostatnim w rozgrywkach sezonu zasadniczego. Przed drużyną Miners walka w fazie play-off i półfinał, który na pewno rozegrają na własnym boisku. Ich rywalem będzie drużyna, która zajmie trzecią pozycję w tabeli. Seahawks wrócą natomiast na boiska PLFA dopiero w przyszłym roku. Pomorze Seahawska – AZS Silesia Miners 2:7 (0:0, 0:0, 0:7, 2:0) III kwarta 0:7 przyłożenie Bartłomieja Jaguszewskiego po 2-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Tomasz Józefiok) IV kwarta 2:7 Maciej Suchanowski przewraca Grzegorza Sudera w polu punktowym Miners (safety) źródło: pzfa.pl
Drużyna POMORZE SEAHAWKS pragnie podziękować swoim kibicom oraz sympatykom za zaufanie i wsparcie przez cały sezon. Do zobaczenia w przyszłym sezonie.
Zobacz również:ArtykułyZdjęcia
|